niedziela, 7 czerwca 2015

Rozdział 16

-Cześć skarbie-powiedział Karol bawiąc się moimi włosami 
-Mhm...jeszcze pięć minut-wymruczałam 
-Nie-powiedział i poczułam jego usta na swoich
-Daj mi spać...
-Wstawaj kotek-mruczał całując mnie po obojczyku
-Nie-powiedziałam i odwróciłam się na drugi bok.
-Pauliś noo-mówił całując mnie po szyi 
-Czego nie zrozumiałeś?-spytałam odwracając się w jego stronę 
-Tego że mam dać ci spokój-uśmiechnął się łobuzersko 
-Ja nie wiem co to jest, żeby od rana jakiś stary dziad mnie molestował w łóżku.
-Molestować to ja cię mogę dopiero zacząć.-powiedział i spójrz na mnie znacząco 
-Tak?-spytałam unosząc brwi 
-Mam ci zademonstrować?
-Może lepiej nie. Nie chciałabym żeby Sebastian dostał traumy.
-No tak masz rację. Dopiero co poznał ciotkę a już ją oglądał wpół nago.
-Nie bądź taki mądry, bo to wszystko przez ciebie i twoje samcze niepohamowanie.
-A może wiewiórki są niepohamowane nie pomyślałaś o tym?
-Tak, szczególnie te dwumetrowe.
-No właśnie-powiedział i wpił się w moje usta
-Yhym...nie przeszkadzam wam czasem?-usłyszałam głos Igły
-No co ty Krzysiu, nigdy nam nie przeszkadzasz-powiedziałam odsuwając się od Karola
-Super. W takim razie zapraszam na śniadanie.-uśmiechnął się
-Tylko się ogarniemy i juz schodzimy-powiedziałam i Wstałam z łóżka
-A ty dokąd?-spytał Karol łapiąc mnie za rękę
-Do łazienki.
-Sama?
-Tak.
-A może...
-Nie tym razem Karolku-powiedziałam pstrykając go w nos.
-Ale jesteś-mruknął kiedy zniknęłam za drzwiami. Tradycyjnie wzięłam szybki prysznic, ubrałam sukienkę, balerinki  i dodatki. Zrobiłam lekki makijaż i wyszłam z łazienki.
-Co się tak patrzysz?-spytałam mijając Karola
-Ślicznie wyglądasz-powiedział i chciał mnie pocałować 
-Idź się umyj-odpowiedziałam delikatnie go odpychając
-A będziesz ty coś ode mnie chciała-pogroził mi palcem
-Żebyś wiedział, ale dopiero jak się umyjesz-pokazałam mu język-No nie patrz tak na mnie-powiedziałam wpychajac go do łazienki i zeszłam na dół.-Dzień dobry wszystkim-przywitałam się z uśmiechem 
-No witamy-powiedział Igła-Co tak długo?-spytał poruszając dziwnie brwiami.
-Za dużo chciałbyś wiedzieć Krzysiu.
-Ciocia!-usłyszałam radosny pisk Dominiki, która rzuciła mi się na szyję 
-Cześć-powiedziałam przytulając ją 
-Wystrzałowo wyglądasz-powiedział Seba stając obok siostry i uroczo się uśmiechnął 
-Dziękuję ci bardzo-uśmiechnęłam się 
-Ty młody co mi dziewczyne podrywasz?-spytał Karol czochrając mu włosy 
-O siema wujek-wyszczerzył się przybijając mu piątkę-Ja tylko prawdę mówię.
-Słodki jesteś Seba-zaśmiałam się poczym cmoknęłam go w policzek 
-Ej a ja?-oburzył się Karol
-Zbyt nachalny jesteś-pokazałam mu język 
-Czym się znowu naraziłeś?-spytał rozbawiony Ignaczak 
-Gdybym wiedział...
-Nigdy nie wiecie o co chodzi-wtrąciła Iwona
-Ale i tak nas kochacie.
-Ja tego nie powiedziałam...Smacznego.-powiedziała uśmiechając się uroczo.
*******
-Chodźmy na spacer!-zawołał Seba
-Tak!-ucieszyła się Domi
-Mi pasuje-powiedziałam
-To mi też-dorzucił Kłos obejmując mnie w talii
-To idziemy-zdecydowała Iwona
-A mnie nikt o zdanie nie zapyta?-spytał Igła
-Kochanie pójdziemy na spacer?-zwróciła się do niego Iwonka zakładając buty
-Jasne skarbie. Fajnie ze pytasz-uśmiechnął się krzywo
-Oj przestań-powiedziała całując go
-Odrazu lepiej-rzucił z uśmiechem-Idziemy!

Spacerowaliśmy po Rzeszowie. Dzieciaki biegły a my rozmawialiśmy.
-Tato kupisz lody?-spytała Domi
-Pewnie księżniczko-powiedział
-Też chcesz?-zapytał mnie Karol
-Jak stawiasz to tak-powiedziałam z uśmiechem
-Waniliowe?-spytał a ja potwierdziłam
-Dzięki tatuś-uśmiechnęła się blondyneczka całując Krzysia w policzek
-Ucz się od małej-powiedział Karol dając mi loda
-Dzięki tatuś-rzuciłam i zaśmiałam się
-Ej nie o to mi chodziło!
-No wiem-powiedziałam i złączyłam nasze usta w pocałunku.

-Wujek pobaw się z nami-prosiła mała kiedy doszliśmy na plac zabaw
-Pewnie. Ciocia trzymaj mojego loda-zwrócił się do mnie i pobiegł z dzieciakami na zjeżdżalnie.
-Duże dziecko-mruknęłam a Iwona się zaśmiała
-Krzysiu idź do nich-powiedziała do swojego męża, któremu nie trzeba było dwa razy powtarzać.
-Hahaha Krzysiu w swoim żywiole-zaśmiałam się jedząc Karol owego loda
-Tak samo jak Karol
-Z kim ja się zadaje-Westchnęłam widząc że Kłos zaklinował się na zjeżdżalni
-Zadaję sobie to samo pytanie-uśmiechnęła się
-Wiesz Paula...tak trochę mi głupio się pytać...-zaczęła po chwili lekko zmieszana-ale ile ty właściwie masz lat?
-Siedemnaście...no prawie osiemnaście-uśmiechnęłam się-Jak chcesz coś wiedzieć to pytaj, bo tak właściwie nic o mnie nie wiesz. Mnie na twoim miejscu zrzerała by ciekawość-puściłam jej oczko.
-Boże! To ty dzieckiem jeszcze jesteś!
-No tak jakby-uśmiechnęłam się
-A co twoi rodzice na związek z Karolem?
-Moi rodzice nie żyją. Zginęli siedem lat temu w wypadku samochodowym. Wychowywała mnie babcia ale ona tez umarła.
-Przykro mi...
-Mieszkam z przyjaciółką w Gdańsku. Przeprowadziłam się tam z byłym...-powiedziałam i przybliżyłam jej swoją historię z Dawidem.-Siatkówka jest moim życiem. A potem poznałam Karola...
-Co mnie obgadujecie?-spytał Lolek obejmując mnie ramieniem
-A nic, Iwonka stwierdziła, że jesteś pedofilem -pokazałam mu język
-Co? Czemu?
-Bo molestujesz nieletnich-wzruszyłam ramionami a on patrzył na mnie zdziwiony
-Hahaha wyszło szydło z worka-śmiał się Igła
-Nie powinieneś być z dzieciakami?-spytałam
-Nie-uśmiechnął się-Idziemy na obiad?-spytał z uśmiechem
-Trochę się poruszał i zgłodniał-śmiała się Iwona-Domiś, Seba idziemy!-krzyknęła w stronę dzieci.
Poszliśmy do restauracji. Oczywiście Karol nie byłby sobą gdyby się nie uwalił 😂

-Loluś brudny jesteś-powiedziałam wycierając go chusteczką
-I mówisz mi to dopiero teraz?
-Tak skarbie.
-A ja się zastanawiałem czemu ludzie się na mnie dziwnie patrzyli-zrobił smutną minkę
-Mogłam ci wogle nie mówić-skrzyżowałam ręce na piersi
-Oj nie fochaj się-powiedział przytulając mnie-Dziękuję że łaskawie mi powiedziałaś-rzekł patrząc mi w oczy
-Nie ma sprawy-rzuciłam i złapałam go za rękę
-Uroczy jesteście-zaśmiała się Iwona
-Urocza to jest Paula bo napewno nie Karol-powiedział Igła i zarobił od żony w czaszkę.

-Urocze to są wasze dzieciaki-powiedziałam patrząc na idące przed nami rodzeństwo 
-Seba daj żelka! Mamo! On nie chce mi dać żelka!-skarżyła się Dominika 
-Doprawdy urocze-westchnęła Iwona-Sebastian daj siostrze żelka-powiedziała stanowczo 
-Wesoło z nimi macie-powiedział Karol-Też bym takie chciał
-Przepraszam cię bardzo ale co ty byś chciał?-spytałam podnosząc brwi 
-No taką dwójkę
-To se zrób 
-Pauliś noooo nie chciałabyś dzieci?-spytał obejmując mnie w pasie 
-I w wieku siedemnastu lat zostałabym matką? To nie najlepszy pomysł.
-Dlaczego?
-Po pierwsze jestem za młoda, nieletnia, a ciebie posądzono by o molestowanie i nasze dzieci nie miałyby ojca. Poza tym wypadałoby skończyć szkołę i pójść na studia.
-Studia nie zając-mruknął mi do ucha
-Kotek...-chciałam coś powiedzieć ale zatkał mi usta pocałunkiem
-A wy znowu wymieniacie ślinę?-spytał roześmiany Igła
-Młodzi są, daj im spokój-Iwona upomniała męża
-No dobra....idziemy na fontanny?
-Pewnie-powiedziałam uśmiechając się znacząco do Karola

-Lubię na to patrzeć-powiedział Seba kiedy zaczął się pokaz
-Zatańczysz?-usłyszałam Karola, który porwał mnie w objęcia. Wirowalismy wśród innych par. Nie powiem, fajna taka atmosfera.
-Więc masz zamiar wcielić w życie swój szatański plan?-spytał 
-Taak...a ty mi w tym pomożesz.
-Hahahahaha śmieszna jesteś.
-Karol czy ty myślisz że ja wepchne tu Igłe?-spytałam podnosząc brwi 
-Tak
-Ciekawe jak.
-Pozwalam ci z nim zatańczyć....
-A dziękuję ci łaskawco.
-Ale robię wyjątek żebyś mogła go po pchać...
-Zazdrośnik-zaśmiałam się 
-Wcale nie. O Igłę mam być zazdrosny? 
-Tak-powiedziałam i cmoknęłam go-A teraz przepraszam panie Kłos, ale pan Ignaczak czeka-rzekłam gdy skończyła się piosenka 
-Mogę prosić?-spytał Krzysiu kiedy do niego podeszłam 
-Na to liczyłam-uśmiechnęłam się i wirowałam w jego ramionach
-Karol jest zazdrosny-zaśmiał się 
-I dobrze, niech nauczy się dzielić-zawtórowałam mu
-Fajnie was do brałem.
-Myślisz?
-Ja to wiem.-odparł dumnie a ja podstawiłam mu nogę i wpadł do jednej z fontanny. Wszystkie oczy zwróciły się w naszym kierunku. Krzysztof Ignaczak jako element pokazu to nie codzienność :P
-Zrobiłaś to specjalnie!
-Nieeee-powiedziałam chowając się za Karola
-Hahaha mówiłem żebyś się bał-powiedział środkowy 
-Tatuś mokry cały jesteś-zauważyła Domi
-Tatuś się wykompał-powiedziała jej Iwona a mała pokiwała głową 
-Hahaha tato z ciocią się nie zadziera-wtrącił Seba
-Wszyscy przeciwko mnie?-spytał oburzony-Jak ich przekupiłaś?-spojrzał na mnie podejrzliwie 
-Urok osobisty Krzysiu-powiedziałam klepiac go po policzku.
------------------------------------------------------------------
Cześć wszystkim 😄mam nadzieje ze się podoba. Proszę o jakieś komentarze i do następnego 💕
PS.  Jak wam się podoba liga światowa? Bo ja za każdym razem przeżywam zawał ;) 😉


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz