poniedziałek, 16 lutego 2015

Rozdział 1

Perspektywa Natalii
Od walentynek minęły cztery miesiące. Z końcem roku szkolnego zmieniło się jej nastawienie do życia. Stała się bardziej uśmiechnięta i wróciło jej poczucie humoru. Choć widać było dużą poprawę to jeszcze nie była ta sama Paula co kiedyś.

Perspektywa Pauliny
Nareszcie wakacje. Zaczęłam normalnie funkcjonować i udało mi się zapomnieć o Dawidzie. Wszystko dzięki mojej kochanej przyjaciółce i siatkówce. To one wyciągnęły mnie na prostą. Całe dnie spędzałam oglądając Igłą Szyte marząc o tym by kiedyś móc zamienić chociaż jedno zdanie ze złotoustym Krzysiem. Między seansami Igłą Szyte, chodziłyśmy na plażę i grałyśmy w siatkówkę. Humor mi wrócił i wszystko było jak dawniej.

2 lipca 2014
Wstałam rano i nie budząc Natki zeszłam do kuchni. Zaparzyłam sobie kawę i przeglądałam Facebook.
-AAAA!!!! Natalia wstawaj śpiochu!!! Jedziemy do Gdyni!!!-darłam się na całe mieszkanie
-Chyba cię pojebało-usłyszałam w odpowiedzi
-No chyba jednak nie! Wstawaj i jedziemy.
-Eheee....
-Jak chcesz-wzruszyłam ramionami i poszłam do kuchni. Za chwilę wróciłam z szklanką zimnej wody i wylałam jej zawartość na łeb.
-Kurwa!!!
-Też kobieta-odparłam obojętnie
-Ja pierdole Paula no!!!
-No co?
-Są wakacje...a ty mnie budzisz o...5:00 rano?!?! Posrało cię do reszty?!?!
-Nie 5:00 tylko 5:59 geniuszu!!! A teraz rusz swoje szanowne cztery litery i jedziemy do Gdyni.
-Dobra dobra już wstaję
-No w końcu! Brawo. Czekam na ciebie w kuchni.

Perspektywa Natalii
Spałam sobie smacznie, kiedy nagle Paula zaczęła drzeć ryja.
-AAAA!!!! Natalia wstawaj śpiochu!!! Jedziemy do Gdyni!!!
-Chyba cię pojebało-odpowiedziałam i spałam dalej
-No chyba jednak nie! Wstawaj i jedziemy.
-Eheee....
-Jak chcesz-mruknęła i wyszła. Nagle poczułam, że ten debil wylewa mi zimną wodę na głowę.
-Kurwa!!-wydarłam się
-Też kobieta-odparła obojętnie
Kurwa...grrr te jej teksty mnie kiedyś wykończą, pomyślałam.
-Ja pierdole Paula no!!!
-No co?
-Są wakacje...a ty mnie budzisz o...5:00 rano?!?! Posrało cię do reszty?!?!
-Nie 5:00 tylko 5:59 geniuszu!!! A teraz rusz swoje szanowne cztery litery i jedziemy do Gdyni.
-Dobra dobra już wstaję
-No w końcu! Brawo. Czekam na ciebie w kuchni.-powiedziała i zostawiła mnie samą. Poszłam do łazienki, wzięłam krótki prysznic. Ubrałam krótkie spodenki, białą bokserkę i czarne conversy. Zrobiłam lekki makijaż i poszłam do kuchni, gdzie czekała na mnie kawa i śniadanko.
-Dłużej się nie dało?- spytała z wyrzutem blondynka
-Wiesz...w sumie to się dało, ale zgłodniałam i przyszłam- odparłam z uśmiechem.
-Jaka ty zabawna...to jedz, smacznego i spadamy.-powiedziała zniecierpliwiona Paula
-Powiesz mi w końcu po co mamy jechać do Gdyni?
-Aaa tak....Andrzej dodał posta, że zaprasza na kawę ok.10:00 na Skwerze Kościuszki.
-I ty mi to dopiero teraz mówisz?!
-Nooo....
-Paula....zabiję cie kiedyś! Musimy wychodzić bo się spóźnimy-mówiłam zdenerwowana
-Trzeba było wstać jak cie budziłam-blondi pokazała mi język i zamknęła mieszkanie.
-Gdybyś mi powiedziała od razu to bym wstała...-robiłam jej wyrzuty
-Dobra dobra nie marudź tylko chodź.

Perspektywa Pauliny
Ruszyłyśmy na podbój Gdyni. Było ciężko gdyż wiedziałyśmy o niej tyle,  że należy do Trójmiasta. Po nieudanych próbach dotarcia na miejsce zdecydowałyśmy rozwiązać swój problem.
-Natalko słonecznko ty moje...włączysz GPS'a?
-Normalnie bym Cię wyśmiała, ale to dobry pomysł.
-Bo mój-odparłam dumnie
-Ta jasne...Ale ja nie będę z tym chodzić, jak chcesz to masz.-powiedziała podając mi telefon.
-Oki jak chcesz.
Chodziłyśmy więc zgodnie ze wskazówkami.
    Za 10 metrów dojdziesz do celu. Skręć w prawo. Dotarłeś do celu.
Gdy to usłyszałam wpadłam na kogoś. Spojrzałam w górę i zobaczyłam Andrzeja Wronę.
-Hahaha Andrzej można ustawić na ciebie gpsa-śmiał się Karol
-Bardzo zabawne stary-powiedział wroniasty i zwrócił się do mnie- nic ci nie jest?
-Nie...wszystko ok, przepraszam.-powiedziałam rumieniąc się.
-Koleżanka widzę tak trochę buraka spaliła-śmiał się Kłos
-W mediach jesteś bardziej zabawny-zgasiłam go a Andrzej i Natka parsknęli śmiechem.
-Nie chciałabym wam przerywać tej uroczej wymiany zdań, ale parę hot 13-stek na was czeka chłopaki.-powiedziała Nati
-Jasne...to może później pójdziecie z nami na spacer i dokończymy rozmowę-spytał Karol i puścił mi oczko
-Chętnie-uśmiechnęłam się do niego znacząco-a teraz popatrzymy jak radzicie sobie z fankami-posłałam mu swój firmowy uśmiech. Ten tylko się uśmiechnął, pstryknął mnie w nos i poszedł do Andrzeja.
-Nieźle się zaczęło-stwierdziła Natka
-Hahaha no a jak? Uroczy jest jak go się zgasi.
-Nie mogę zaprzeczyć-odparła z uśmiechem
-Ty patrz, dostali snickersy!
-Hahaha żeby nie gwiazdorzyli.

Rozmowa trwała w najlepsze koło godziny. Potem wszyscy się rozeszli i zostaliśmy w czwórkę.
-To jak macie ochotę na spacerek z nami?- spytał nas Wroniasty
-No pewnie! Przecież nie mamy jeszcze z wami selfie-ucieszyła się Natka
-A tak właściwie to jak się zwiecie drogie niewiasty?-spytał Karollo
-Paulina, a to moja BFF Natalia.
-Piękne imiona.
-Weź się tak nie podlizuj Karol- trzepnął go Wrona
-Ała stary, luz...a was zapraszam na kawę- zwrócił się do nas z uśmiechem Kłos
-Och Karol...-westchnęłam-Ale z ciebie bajerant-usmiechnęłam sie i walnęłam go w ramię.
W miłej atmosferze poszliśmy  do Starbucks'a i wypiliśmy po frappuccino. Bardzo zabawne z nich chłopaki. Cały czas się śmialiśmy i rozmawialiśmy. Opowiedzieli nam jak to jest być w reprezentacji i że mają dość Igły.
-A co wy macie do biednego Krzysia?- spytała z wyrzutem Natalia
-Ogólnie jest spoko, ale jak łazi cały czas z tą kamerą to jest strasznie irytujący-żalił się Andrzej
-Oj biedaczku, ja to bardzo bym chciała go poznać-zwróciłam się do Wronki
-Może kiedyś...-zastanowił się Karol-Będziecie na meczu?
-Pewnie-powiedziałyśmy naraz i wybuchnęłyśmy śmiechem.
-Karoool....zrobisz sobie z nami selfie?-spytałam robiąc słodkie oczka
-No pewnie-powiedział rozbawiony.
Podałam mu telefon i ładnie się uśmiechnę łam.  Kiedy zrobił zdjęcie spojrzał mi głęboko w oczy, a telefon wyślizgnął mu się z ręki i wpadł do wody. Miał takie piękne oczy i wpatrywał się we mnie bardzo intensywnie. Z rozmyślań wyrwał mnie głos Natalii.
-Paula...czy twój iPhon był wodoodporny?
-Nieee wieem
-Bo właśnie zanurkował.
-Mhm...spoko....moment! że co zrobił?!?!
-Myślałem że  się farbujesz, ale teraz widzę, że to twój naturalny kolorek-mówił rozbawiony Karol
-Ciebie to bawi?!?!-spytałam wkurzona
-W sumiee....to nawet bardzo huehuehue
-Karol...ja ciebie bardzo szanuje ale zaraz się doigrasz-mówiłam przez zaciśnięte zęby
-No to dawaj....
Nie wiele myśląc wymierzyłam mu siarczysty policzek.
-Zapamiętaj Kłos, że ze mną się nie zadziera...a i jeszcze jedno...masz mi go wyłowić.
Odwróciłam się na pięcie i poszłam.


--------------------------------------------------------
Hej hej ;* mamy pierwszy :D komentujesz=motywujesz


1 komentarz:

  1. Super :) Dodawaj kolejne ! :D Tymczasem zapraszam do siebie:
    http://niemadrugiejokazji.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń