-Znalazłem zguby-powiedział Igła gdy doszliśmy do reszty
-Dzięki Krzysiek. Wsiadajcie do autokaru-powiedział Stefan-Chłopaki i Natka już tam są-rzucił patrząc na nas uważnie po czym dodał-Dobrze Cię widzieć Paula bo Kłos cały czas o tobie nadaje-i wszedł do autokaru
-Wcale nie cały czas-oburzył się Karol a ja go pocałowałam
-Uroczy jesteś-szepnęłam mu do ucha i weszłam do autobusu a on za mną.
-No proszę proszę kogo moje oczy widzą-powiedział Andrzej gdy nas zobaczył
-Po Karolu bym się tego spodziewał, ale ty? Nawet się nie przywitałaś.-wytknął mi obrażony Winiar
-Cześć chłopaki... Oj no sorki tak jakoś wyszło-próbowałam się usprawiedliwić
-Masz Karola nas nie potrzebujesz-ciągnął Winiar
-Misiek wiesz że to nie tak-powiedziałam i dałam mu całusa w policzek
-I to mi się podoba-wyszczerzył się i mocno mnie przytulił-Już wybaczone młoda ;)
-A mi to się nie podoba-mruknął Karol ale nikt nie zwrócił na niego uwagi
-Paula dobrze ze jesteś bo Karol był nie do wytrzymania-powiedział Guma i wszyscy z wyjątkiem Karola wybuchli śmiechem
-Nie złość się kotek-musnęłam jego wargi a on wpił się w moje usta
-Możecie się nie wymieniać śliną w moim autokarze?-krzyknął kierowca a ja spaliłam buraka
-Słodka jesteś jak się czerwienisz-szepnął Karol I pocałował mnie w czoło.
Reszte drogi rozmawialiśmy i śmiali śmy się. Chłopacy mieli bojowe nastroje, byli gotowi na wygraną.
-Masz to wygrać-powiedziałam do Lolka kiedy szedł do szatni
-Dla ciebie wszystko-powiedział i wpił się w moje usta-Do zobaczenia po meczu-rzucił i poszedł do szatni a ja z Natką udałam się na trybuny.
-Ciocia!-Dominika rzuciła mi się na szyję
-Cześć kochanie, siema Seba-przywitałam się z dzieciakami-To jest Natalia, a to są młode Ignaczaki. Gdzie macie mamę?
-Tam-wskazał palcem Sebastian-Zaraz przyjdzie.
-Oo cześć kochana-przywitała się ze mną Iwonka-Myślałam że Cię nie będzie.
-Stęskniłam się za Karolem-powiedziałam i wybuchnęłyśmy śmiechem-Iwonka poznaj Nati, Nati to jest żona tego wariata.
-Miło mi.
-Mi również-uśmiechnęła się Ignaczakowa-Zaraz przyjdą dziewczyny.
-Mamo a będzie Arek i Oli?-spytał zniecierpliwiony Seba
-Tak synek za chwilę przyjdą.
Zdążyłyśmy zamienić dosłownie kilka słów z dziewczynami kiedy zaczęła się ceremonia otwarcia. Uroczystość była piękna. Dzieciaki były zachwycone a kiedy na boisku pojawili się chłopcy i Igła dostał największe oklaski Seba był bardzo szczęśliwy. Kiedy zaczęli śpiewać hymn poczułam że łzy gromadzą mi się pod powiekami. Karol był taki szczęśliwy, Iwona też się wzruszyła patrząc na swojego męża. Uroczystość poruszyła wszystkich. W końcu zaczął się mecz. Atmosfera była niepowtarzana a chłopcy dali z siebie wszystko i wygraliśmy 3:1. W sumie to szkoda było trochę Serbów ale radość Karola wynagrodziła mi wszystko.
-Gratulacje-powiedziałam podchodząc do niego po meczu
-Dzięki-wyszczerzył się-Kazałaś mi wygrać to wygrałem. Teraz liczę na nagrodę-puścił mi oczko.
-Graj tak dalej to będziesz mistrzem świata-powiedziałam dając mu pstryczka w nos.
-To tak poza tym-poruszył charakterystycznie brwiami i wpił się w moje usta
-Fuj Karol spadaj pod prysznic-odetchnęłam go śmiejąc się z jego miny
-Ale ty jesteś-fuknął-Monice nie przeszkadza że Fabian jest spocony a Iwonie że Igła.
-Ale ja jestem sobą-wzruszyłam ramionami i się zaśmiałam
-Wredna jesteś-mruknął
-Tak wiem. Ile razy mi to jeszcze powtorzysz?
Już chciał coś powiedzieć ale mu przerwał am
-Czekam w hotelu-szepnęłam mu do ucha, puściłam oczko I poszłam do Nati
-Cwaniara-usłyszałam jeszcze śmiech Karola wiec tez się uśmiechnęłam. Pogratulowałam jeszcze chłopakom i wróciłam z dziewczynami do hotelu.
-Ej a może pójdziemy na jakąś imprezę?-zaproponowała Monika
-Świetny pomysł-powiedziała Natalia
-Idźcie beze mnie-powiedziałam
- Chcesz się nacieszyć Karolem zanim zacznie się szkoła-powiedziała Iwonka a ja tylko przytaknęłam
-Też tak miałam, po ślubie ci przejdzie-powiedziała Zagumna i się zasmialysmy
-Tylko nie szalejcie za bardzo, nie chce zostać znowu ciotką-powiedziała Sabina i poszły.
Zanim chłopcy wrócili zdążyłam wziąć prysznic. Byłam w samym ręczniku kiedy do pokoju wparował Igła.
-Paula nie widziałaś może Iwonki....uuu ślicznie ci w tym ręczniku-wyszczerzył się a ja spaliłam buraka i wróciłam do łazienki się ubrać
-Igła co ty tutaj robisz?-spytał Karol który pojawił się razem z Wroną i Winiarem
-Szukam Iwony-powiedział spokojnie
-A ja Dagi-dodał Winiar
-Dziewczyn nie ma-powiedziałam
-Jak to nie ma?
-Normalnie-wzruszyłam ramionami-Poszły na imprezę.
-Bez ciebie?-zdziwił się Winiar
-Winiar pomyśl czasmi-walnął go Igła-Młodzi są stęsknili się za sobą...
-Kurde a dla mnie Daga nigdy z impry nie rezygnowala-Za smuci się Michał
-Widzisz a ty mnie do nich porównywałeś-trzepnął am Lolka
-Oj skarbie no...
-To my wam juz nie przeszkadzamy-powiedział Winiar
-Tylko bądźcie w miarę cicho-rzucił Igła poczym zniknęli za drzwiami a ja zostałam sama z Karolem.
-Co się tak na mnie patrzysz?-spytałam Lolka który wręcz pożerał mnie wzrokiem
-Stęskniłem się-powiedział patrząc mi w oczy
-Ja za tobą też-szepnęłam wplatajac mu palce we włosy a on namiętnie wpił się w moje usta
-Po za tym czekam na nagrodę-mruknął przygryzając płatek mojego ucha
-I myślisz że tak szybko ją dostaniesz?-uśmiechnęłam się przygryzając warge
-Poniekąd już ją trzymam-powiedział podnosząc mnie do góry a ja Oplotłam go nogami w pasie
-Zdecydowanie za łatwo ci ulegam-westchnęłam kiedy położył mnie na łóżku
-Poprostu mnie kochasz-wyszczerzył się
-Jak wariatka-szepnęłam muskając jego usta. Nasze języki toczyły zaciętą walkę. Ubrania latały już po całym pokoju a my byliśmy skupieni na sobie. Na samą myśl że znowu nie będziemy się widzieć przez długi czas sprawiała że każdy pocałunek, każda pieszczota napawala mnie szczęściem.
-Loluś...
-Tak skarbie?-spytał obsypujac mnie pocałunkami
-Kocham cię-szepnęłam
-Ja ciebie bardziej myszko-powiedział łącząc nasze usta w pocałunku.
Spędziliśmy długą noc, zasnęliśmy dopiero nad ranem gdy zmęczona opadłam na jego tors pocałował mnie w czoło i zasnęłam.
----------------------------------------------------------------------
Cześć i Czołem! Wróciłam :) mam nadzieje ze się podoba do następnego
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz